|
|

|
Redaktor: margolcia
|
|
21.12.2009. |
|
Dzisiaj 2009 rok podsumował reprezentant Torunia - Małpa, który swoją debiutancką płytą Kilka numerów o czymś, zatrząsł undergroundową scena muzyczną. 1. Czy urzekła Cię szczególnie jakaś płyta wydana w 2009? Znalazłeś coś, co brzmiało Ci w głowie, przez dłuższy czas?
Nie było albumu, który powaliłby mnie na kolana. Było za to kilka, z którymi namiętnie obcowałem lub nadal obcuję. Na pierwszym miejscu zdecydowanie powrót Rakima – „7th Seal”. Po absolutnie genialnym „Holy are you” byłem konkretnie nagrzany na ten krążek. Po odsłuchaniu całego jestem wewnętrznie rozdarty, Rakim oczywiście zawsze daje radę, pokazuje światu, że ma powody ku temu by określać siebie mianem „The GOD MC”. Nie do końca natomiast jestem przekonany do bitów jakie sobie dobrał. Oczekiwałem bardziej klasycznych produkcji.
2. Wymień trzy najlepsze, rapowe kawałki mijającego roku: The Regiment – „Oldschool vibe” – właśnie za ten vibe, za to, że odkryli wehikuł czasu.
Rakim – „Holy are You” – Nick Wiz zrobił według mnie jeden z najlepszych bitów w historii. Rakim brzmi na nim absolutnie genialnie. Potwierdził tym numerem swoją pozycję, jest absolutnie bezpieczny na tronie króla. Nikt nie piszę lepiej.
Mam problem z wybraniem trzeciego gdyż po głowie chodzą mi dwa utwory, oba łączy obecność kanadyjskiego rapera i wokalisty Saukratesa.
Pierwszy to numer z płyty „Blackout2” duetu Metod Man i Redman. Numer świetny w swojej prostocie. Lekki, melodyjny bit plus jedne z najbardziej charakterystycznych głosów w hip-hopie. Idealna mieszanka.
Drugi numer to „I wish I knew Natalie Portman” w wykonaniu K-osa i Saukratesa. Być może nie jest to kompozycja stricte rapowa ale na pewno warta uwagi. K-os podobnie jak Saukrates to Kanadyjczyk, autor jednej z moich ulubionych płyt mianowicie „Atlantis: Hymns for Disco” z 2006 roku. Wspomniany utwór to singiel promujący album pt: „Yes”.
„I wish I knew Natalie Portman” to świetnie wyprodukowana, wzorowo zarapowana i zaśpiewana cztero minutowa podróż.
3. Największe odkrycie muzyczne tego roku w Twoim subiektywnym odczuciu?
Bez żadnych wątpliwości Lykke Li. Szwedzka piosenkarka tworząca lekki indy rock. Muzyka tak naładowana emocjami, że aż kipi, gładki, piękny wokal, poetyckie teksty. Kobieta, z którą zdecydowanie najczęściej zasypiałem w tym roku.
4. Polska płyta roku 2009 to... Mam nadzieję, że „Duże rzeczy” W.E.N.Y i Rasmentalismu. „Mam nadzieję”, gdyż płyta czeka na mnie na poczcie i nie miałem jeszcze okazji jej odsłuchać. Jestem jednak spokojny, „Lataj” wróży zajebiście. To trio to układ idealny. Ras, od kiedy usłyszałem „Dobrą muzykę, ładne życie”, jest jednym z moich ulubionych polskich raperów. Wena niesie moc, Ment wie doskonale, który pad należy wcisnąć, aby wszystko brzmiało dobrze.
5. W tym roku paru znanych i szanowanych muzyków wydało swoje płyty. Jedni czekali na Mos Defa, inni na Rakima, a Ty miałeś takiego twórcę, którego płyty nie mogłeś się doczekać? Zdecydowanie Rakim.
6. Największe zaskoczenie muzyczne 2009 to: Ci, na których liczyłem nie zawiedli mnie. Ci, których skreślałem z góry niczym pozytywnym mnie nie zaskoczyli.
7. Największy zawód 2009 roku... Nie przypominam sobie takowego.
8. Czy na scenie muzycznej (nie tylko rodzimej) stało się coś co Tobą wstrząsnęło, zgorszyło, a może bardzo pozytywnie zaskoczyło? Pozytywnie zaskoczył mnie powrót Wallego. „13” to bardzo dobra, dojrzała płyta. 9. Jak oceniasz mijający rok pod względem swoich muzycznych dokonań? Dla mnie rok przełomowy i dotychczas najważniejszy w mojej twórczości. Premiera albumu pt: „Kilka numerów o czymś” Pozytywne opinie od słuchaczy, fajna sprzedaż, sporo propozycji koncertowych. Chyba nie byłem na to przygotowany i zdarza się, że nie dźwigam tego co się wokół mnie dzieje.
10. Masz już jakieś plany na 2010? Muzyka, muzyka, muzyka.
|
|
|
Redaktor: kacper p
|
|
21.12.2009. |
|
Phillip Morris oprócz tego, że jest szalony i czesto zjarany ma dość mocno ugruntowane poglady na świat. Zachęcamy Was do zapoznania się z jego zdaniem na temat wielu spraw - mainstreamu, polityki czy chicagowskiej sceny hip hopowej.
Kiedy rozpoczęła się Twoja muzyczna przygoda? Jak to się stało?
Zacząłem pisać jeszcze w szkole podstawowej, już w pierwszej i drugiej klasie pisałem krótkie opowiadania. W końcu przekształciło się to w pisanie rymów, jeszcze przed szkołą średnią (wciąż jednak traktowałem je w kategoriach żartu) i w trakcie pierwszego roku studiów zacząć pisać teksty na serio. Potem, zrobiłem wszystko co w mojej mocy by ulepszać swoje umiejętności pisania.
Jaka muzyka ukształtowała Cię na emce?
Słuchałem każdego rodzaju muzyki: klasycznej, funku, r'n'b, oldschoolowego hip hopu, jazzu. To była muzyka, którą moi rodzice non stop puszczali w domu, więc była to moja prawdziwa podstawa muzyczna.
Twoja muzyka nie jest typowa, czy łatwa do sklasyfikowania. Na Twoim albumie można usłyszeć chilloutowe kawałki na tema Milf’ów a z drugiej strony wiele komentarzy na temat politycznej sytuacji USA, która z twarzy lepiej Cie opisuje? Zabawny gość, czy raczej wojujący polityczny agitator?
Haha. Określiłbym siebie raczej kimś kto mówi to co myśli. Zawsze byłem zabawny, nawet jako małolat zawsze żartowałem i szukałem sposobu by rozśmieszyć innych. Jednocześnie posiadam bardzo silną bazę poglądów, jeśli chodzi o niesprawiedliwość na całym świecie, a przede wszystkim przez ten kraj.
Wydaje mi się, posiadasz wyjątkowe teksty i ostatnio nie słyszałem kogoś tak kreatywnego z mikrofonem. Np. mistrz masturbacji. Skąd bierzesz pomysły i inspiracje?
Po prostu dużo rozmyślam, chwytam nadarzające się okazję. Staram się przekazywać uniwersalne myśli i uczucia za pomocą niekonwencjonalnych metod. Palę dużo trawki. Oglądam dużo filmów i dokumentów (ale nie telewizję, w ogóle nie oglądam telewizji). Lubię losowo wybierać myśli i je rozszerzać, szczególnie rymami. Moje dzieci mnie inspirują. Gry komputerowe, komiksy, science fiction. Alternatywne źródła informacji. Rozmowy. Wszystko może być inspiracją.
Mam wrażenie się, że Twoja opinia na temat “mainstreamowego” rapu jest dość oczywista, ale jakie są Twoje odczucia? Jak to się stało? Przecież dopiero kilka lat minęło od „Tical” Method Man’a czy „Illmatic” Nas’a jak również wielu innych świetnych produkcji? Obecnie możemy tylko słyszeć Lil Wayne’a i 50Cent’a
Wydaje mi się, że mainstream rap jest tylko częścią układanki i jest to coś czego ludzie chcą słuchać (a przynajmniej wierzą że chcą tego słuchać), w innym wypadku nie sprzedawałby się. Moje zdanie na temat mainstreamu zmieniło się z biegiem lat, nie przeszkadza mi muzyka mainstreamowa i prawdę mówiąc lubię jakąś jej część, ale chciałbym aby możliwość dystrybucji muzyki była bardziej wyrównana. Dostajesz tylko jedną stronę muzyki, która jest wypychana ku publiczności, więc u ludzi pojęcie na temat hip hopu zamyka się w tym czego słuchają w radiu. I jest to fałszywy wizerunek hip hopu, który ma jeszcze dużo więcej do zaoferowania. Wydaję mi się, że muzyka może być porównywana do ubrań. Co kilka lat zauważasz niektóre trendy powracające i nagle wszyscy ubierają się w ten sposób uważając to za trendy (cool). Ale poza tymi ludźmi jest grupa osób, która nie przejmuje się tym co nosi. Ubierają rzeczy, które lubią i w których się dobrze czują. Albo ponieważ ma to dla nich znaczenie. Jest to coś więcej niż marka czy widok.
Wciąż jednak mamy świetną scenę undergroundową… Rhymesayers, Definitive Jux, Stones Throw. Tylko dlaczego prawdziwy hip hop ma tak duży problem z dostępem do mediów publicznych?
Ponieważ mediom nie zależy na inteligentnym hip hopie w radiu. Inteligentny hip hop jest taką samą siła, która może doprowadzić do upadku ludzi kontrolujących media. Nie możesz zagrać Dead Prez "Turn off The Radio" w radiu. Nigdy by na to nie pozwolili. Jednocześnie, jest to właśnie coś co ludzie powinni usłyszeć. Większość stacji radiowych nie stara się dostarczać wysokiej jakości muzyki słuchaczom.. chcą dostarczać czegoś popularnego i chwytliwego. Czasami możesz usłyszeć dobra muzykę w radiu, ale jest niestety przewyższana przez robione jedną formułą pseudo – hity.
(reszta tekstu w rozwinięciu)
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Astrei
|
|
20.12.2009. |
|
Członek Looptroop Rockers, autor mistrzowskiego albumu Tellings From Solitaria - DJ Embee - wydaje nowy krążek - The Mellow Turning Moment. Płyta zostanie wydana 3 lutego w Bad Taste Records / DVSG. Na albumie gościnnie pojawiają się: Erik Undéhn (The Early Days), Annika Norlin (Hello Saferide), Daniel Lemma, J.P George, Maia Hirasawa, Nikola Sarcevic (Millencolin), Nina Ramsby, Mariam Wallentin (Wildbirds & Peacedrums), san (antennasia), Håkan Svensson (Nationalteatern) Fabian Kallerdahl (Music Music Music). Pierwszy singiel z The Mellow Turning Moment to A Day at a Time z udziałem Daniela Lemma. Powyżej okładka dwunastki. Czekamy na więcej informacji.
|
|
|
Redaktor: Astrei
|
|
20.12.2009. |
|
William Ryan Fritch - multinstrumentalista z Oakland, gra między innymi na gitarze, pianinie, flecie, perkusji, wiolonczeli, skrzypcach i wielu innych instrumentach. Ponadto jest członkiem grupy Skyrider Band, którą oczywiście kojarzymy z Timem Hollandem (raper Sole). Bare trees, Gaunt Beasts, And Inconceivable Quiet to sześcio kawałkowa epka, utwory są bardzo spokojne i melancholijne. Polecam jako odpoczynek od rapu. Poniżej tracklista oraz link. Miłego słuchania! 1. no gulf in the curtains of snow 2. in the hearth of an embrace 3. oh come oh come Immanuel 4. the snow rusted the earth 5. may all mortal flesh be silenced 6. cotton warmth on sore chafed hands Bare Trees, Gaunt Beasts, And Inconceivable Quiet Link via Asthmatic Kitty Records!
|
|
|
Redaktor: margolcia
|
|
19.12.2009. |
|
 Dzień po premierze płyty W2B, 16 Wersów Label wydało kolejną płytę. Tym razem jest to EP „About Simple Things” zespołu kIRk, grającego muzykę eksperymentalną z pogranicza elektroniki i mega alternatywnego jazzu. kIRk to zespół o bogatych doświadczeniach koncertowych. Ich występy charakteryzują się hipnotycznym klimatem. Zespół zanotował kilka sukcesów, m.in. koncert w berlińskim Tresorze, współpracę z Si Beggiem, czy emisje kawałków w audycji Mary Anne Hobbs w BBC Radio1.
EP „About Simple Things” to mroczna elektronika z jazzującą trąbką. Znajdziecie na niej brudne brzmienie i neurotyczne dźwięki. „About Simple Things” to nie tylko muzyka, lecz kompletny projekt artystyczny składający się z kilku elementów. To również, inspirowane muzyką kIRk, zdjęcia autorstwa uznanego warszawskiego fotografa: Tomka Michalczewskiego. Ponadto przez grupę filmowców stworzony został klip do utworu „Lost Bits”. Nie jest to teledysk w tradycyjnym znaczeniu tego słowa lecz etiuda filmowa inspirowana muzyką z płyt. Poprzez swoją symbolikę oraz piękną, plastyczną formę wtyka nam ona palec w bok i pokazuje to, co zazwyczaj pozostawiamy między wierszami.
Płytę możecie ściągnąć za darmo, legalnie i w dobrej jakości na stronie projektu: www.kirkband.pl Można na niej również obejrzeć zdjęcia oraz klip. 
|
|
|
Redaktor: margolcia
|
|
19.12.2009. |
|
PATRONUJEMY
Tydzień po oficjalnym otwarciu Subtopia Records oraz wydaniu jej pierwszej płyty SUB001, label prezentuje kolejne swoje wydawnictwo. Tym razem jest to EP’ka Tom’a Encore’a – producenta i DJ’a z Warszawy. Tom Encore to doświadczony artysta, który po dziesiątkach występów w całym kraju i za granicą, oraz przemierzeniu milionów kilometrów światłowodów, wciąż poszukuje nowych brzmień. Jego ostatnią fascynacją jest dubstep, a owoc tej fascynacji usłyszycie na Lockdown. Próbkę umiejętności Tom’a możecie obejrzeć na filmie promo Subtopia Records.
Lockdwon EP podzielona jest na dwie części. Utwory The Union oraz Rescue Me to zdecydowanie najbardziej koncertowe elementy tego albumu, natomiast pozostałe dwa stanowią raczej spokojną odskocznię od mocnych wobbli i ciężkiego basu. EP’ka to nie tylko muzyka, lecz kompletny projekt artystyczny składający się z kilku elementów. Lockdown to również, inspirowane muzyką z płyty, zdjęcia autorstwa warszawskiego fotografa: Roberta Gawrona. Zdjęcia zostały wykonane w technice analogowej. Ponadto grupa filmowców stworzyła klip do utworu The Union. Nie jest to teledysk w tradycyjnym znaczeniu tego słowa lecz etiuda filmowa inspirowana muzyką. Płytę można ściągnąć za darmo, legalnie i w dobrej jakości na stronie projektu: www.lockdownep.com Można na niej również obejrzeć zdjęcia oraz klip.
Zapraszamy na: www.subtopiarecords.com
|
|
|
Redaktor: kacper p
|
|
18.12.2009. |
|
W tym roku można powiedzieć, że świat undergroundowego hiphopu przeżył wstrząs. Kiedyś jeśli mówiło się o undrogroundowych wydawcach na początku wymieniało się Definitive Jux i Stones Throw, czasami dodając Anticon. W tym roku wszystko się zmieniło. Za sprawą m.in. Brothera Ali, Eyedea & Abilities czy P.O.S. Rhymesayers zostało stworzone z myślą o muzykach, którzy dotąd nie byli zrzeszeni w żadnym wydawnictwie, pomysł polegał na tym, że nie ma tam osoby zarządzającej wytwórnią, są twórcy z których każdy jest szefem jednej osoby, siebie. W ten sposób otrzymaliśmy w tym roku płyty "Us" czy "By the throath"
Ale to nie koniec. Gdyż w szeregach Rhymesayers pojawił się człowiek, którego dotąd było trudno podejrzewać o chęć pozostania w undergroundzie, Freeway, były członek Rock-a-fella Records współpracujący z takimi gwiazdami jak Jay-Z, 50 Cent czy Lil Wayne. Teraz wyda płytę właśnie w Rhymesayers wraz z Jake One, człowiekiem odpowiedzialnym z produkcję ostatniej solowej płyty Brothera Ali, który na swoim producenckim albumie gościł m.in. M.O.P., Young Buck'a czy De La Soul.
Dzisiaj wytwórnia wypuściła w sieć pierwszy singiel z teledyskiem "Know What I Mean", mi przypadł do gustu mimo iż nigdy nie byłem pozytywnie nastawiony do flow Freeway'a ale może zmienię tę opinie już niedługo?
|
|
|
Redaktor: margolcia
|
|
18.12.2009. |
|
Dzisiejsze podsumowanie 2009 roku poprowadzi Łozo aka Pitahaya - raper z Wrocławia, który w tym roku wydał album "Z lotu ptaka". 1. Czy urzekła Cię szczególnie jakaś płyta wydana w 2009? Znalazłeś coś, co brzmiało Ci w głowie przez dłuższy czas?
Jeśli miałbym wybrać jedną płytę to z pewnością była by to Cradle Orchestra – „Velvet Ballads” – ta płyta jest po prostu genialna. Poza tym było sporo innych w moim przekonaniu arcy-płyty, które często gościły i będą gościć w moim odtwarzaczu. Np.: Slaughterhouse, Krs-One And Buckshot, Dynas - The Apartment, Marco Polo & Torae - Double Barrel, Souls Of Mischief - Montezuma's Revenge, Granite State - The RE:Public , La Coka Nostra - A Brand You Can Trust
2. Wymień trzy najlepsze, rapowe kawałki mijającego roku.
Nie potrafię wybierać czegoś takiego jak „najlepszy numer” I przez ten rok miałem za dużo tłuszczu w głośnikach żeby wymienić max trzy numery …no ale niech będzie te sześć • Zion-I featuring K. Flay – „Coastin” – O ile cała płyta nie bardzo do mnie przemawia, to ten numer jest kozakiem. I jeśli w ten sposób ma być pojmowany „komercyjny rap” - to jestem na tak. • La Coka Nostra – Brujeria – o takich jointach mówię „ogień skurwysynu” • Krs-One And Buckshot – głównie za warstwę tekstową… chociaż może nie do końca, bo tu istotne jest też - kto i jak to nawinął. • Royce Da 5'9 - Shake This – Po pierwszym przesłuchaniu nie dostrzegłem w tym numerze nic szczególnego, ale to jeden z tych jonitów które się docenia dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu; Royce nie siedział tak na bicie Primo od czasu „Boom” • Juelz Santana feat. Yelawolf - "Mixin' Up The Medicine" – bo udajemy Wrooclyn Dipset, a ten numer rozsadza membrany w samochodzie. • Souls Of Mischief - Proper Aim – za ten oldschoolowy groove, te wersy, ten bit…to esencja rapu. Jaram się jak mały Jaś.
3. Największe odkrycie muzyczne tego roku w Twoim subiektywnym odczuciu?
Przyznam szczerze, że nie śledzę już tak sceny jak kilka lat temu – mam tu na myśli zarówno tą polska jak i pozostałe. Jak już szukam płyt to coraz częściej sięgam do oldschoolu, bo i ile wydawało mi się że orientuje się dosyć dobrze w temacie – to w miarę grzebania uświadamiam sobie jak wiele perełek mi umknęło. No ale z tego co mnie, jak to określacie „ujęło” to mógłbym wymienić zapomnianą przeze mnie płytę Kenna Starra „ Starr Status” i numer „Middle Fingaz” który swego czasu śmigał u mnie w kółko. No i odświeżyłem sobie klimaty typu „Bad Boys De Marseille” „Les Jeunes De L'univers” czy „Petit Frère” – czyli francuskie klasyki.
4. Polska płyta roku 2009 to...
Grubson, jaram się jego płytą jak żadną inna z Polski – stworzył coś świerzego. Bo jak nie trawie reggae, ragga czy jak to się tam nazywa – to mikstura od Grubsona jest przetłusta. Poza tym… ciężko powiedzieć, ale przychodzi do głowy np. Pyskaty – Pysk w Pysk. No i byłby tu oczywiście Jot… ale… chłopak poślizgnął się z terminem ;).
5. W tym roku paru znanych i szanowanych muzyków wydało swoje płyty. Jedni czekali na Mos Defa, inni na Rakima, a Ty miałeś takiego twórcę, którego płyty nie mogłeś się doczekać?
W sumie to na nic nie czekałem z popcornem i paznokciami w zębach. Byłem ciekawy powrotu Rakima, ale też bez jakiejś większej podniety.
6. Największe zaskoczenie muzyczne 2009 to ...
Lokalnie… ”Rozpad Elabs Crew ????” Poza tym to chyba nic mnie nie zaskoczyło.
7. Największy zawód 2009 roku...
Method Man & Redman - Blackout 2
8. Czy na scenie muzycznej (nie tylko rodzimej) stało się coś co Tobą wstrząsnęło, zgorszyło, a może bardzo pozytywnie zaskoczyło?
Nie należę do ludzi którzy podniecają się jakimś z dupy newsem, że ktoś komuś wybił zęby, przespał się, stworzył jakąś kolaborację czy nie wiem… cokolwiek. Mogę powiedzieć tylko tyle, że cała ta otoczką hiphopu z roku na rok przypomina coraz bardziej raperka.pl i jak wcześniej mnie to irytowało, tak teraz mam to głęboko.
9. Jak oceniasz mijający rok pod względem swoich muzycznych dokonań?
Tak jak każdy inny, wypuściłem w tym roku „Z lotu ptaka”, nagrałem kilka featuringów, w przyszłym roku wypuszczam kolejny projekt nad którym obecnie pracujemy… opcja underground oczywiście... więc nihil novi
10. Masz już jakieś plany na 2010?
Promować pewną markę, ale dopóki wszystko nie będzie zapięte na ostatni guzik to trzymam japę na kłódkę.
|
|
|
Redaktor: margolcia
|
|
18.12.2009. |
|
PATRONUJEMY  Po 2 latach do premiery EPki Fabryka Bitów, dzisiaj oficjalnie pojawia się druga część producenckich dokonań Teoema - bitmejkera w warszawskiego Bemowa. Album zatytułowany Fabryka Bitów 2 to zbiór 14 utworów utrzymanych w konwecji instrumentalnego rapu, nasyconych tłustymi samplami na klasycznych bitach. Gościnnie na płycie można usłyszeć takich wykonawców jak: Bonson, Cebo [Kafeteria], Enzym [Raggafaya], Indywidualizm, klasiik [AlboAlbo], Kotkuler, PeWuO, Roka, Te.O DSC [Zielona Branża Studio], Tomal, natomiast skrecze na płytę dograli: DJ Dizos i DJ Wash.
TRACKLIST:
01. Plej (skrecze Dj. Dizos) 02. Do dni łzawych (feat. Enzym, Bonson) 03. Nieufność (feat. Cebo, skrecze Dj. Dizos) 04. Do 1000 luster 05. Dystans (feat. Indywidualizm, PeWuO) 06. Pauza dla 07. Anty (feat. Roka) 08. Kolejny wieczór (feat. Tomal) 09. Orientalnie 10. Gdzie byś nie był (feat. Kotkuler, skrecze Dj. Wash) 11. Uspokój grę (feat. Klasiik) 12. Jeloł 13. Brukselski Splean (feat. Te.O DSC) 14. Stop
Materiał w całości do ściągnięcia na www.myspace.com/teoemewukastudio. Dodatkowo zapraszamy Was dzisiaj do warszawskiego klubu Harlem, na koncert promujący album Fabryka Bitów 2. Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem .
|
|
|
Redaktor: margolcia
|
|
18.12.2009. |
|
PATRONUJEMY  Nakładem 16 Wersów Label pojawiła się długo oczekiwana płyta łódzkiego duetu beatboxowego – W2B. Należą do niego Turi i Zorak 3000 - jedni z prekursorów beatboxu w Polsce (Turi zajmuje się tą dziedziną twórczości już od 15 lat), których wtajemniczonym nie trzeba przedstawiać. Obydwaj zdobyli już wiele tytułów i nagród w rozmaitych bitwach i konkursach. Zoraka możecie pamiętać m.in. z tegorocznego i ubiegłorocznego WBW Polish Beatbox Battle (w 2008 r. zajął 1 miejsce, a w tym roku 2 miejsce). Duet zagrał już mnóstwo koncertów, u boków takich artystów jak: Michał Urbaniak, Grammatik, O.S.T.R., GURAL, Kaliber 44, Molesta Ewenement czy Paktofonika.
Po tak licznych sukcesach i doświadczeniach Turi i Zorak postanowili nagrać swój debiutancki album właśnie jako W2B. Płyta „Scyzorak Turistyczny” jest połączeniem umiejętności obu panów wraz z najlepszymi raperami łódzkiej sceny hiphopowej. Na płycie gościnnie wystąpili: O.S.T.R., ENTER, ZEUS, Lilu oraz składy: ENTEKA i AFRONT. Podkłady do wszystkich numerów zostały skomponowane i zagrane przez W2B, bez domieszki sampli, tzn. że każdy bass, każda perkusja czy dźwięk zostały wykonane aparatem mowy. Całość została zrealizowana w NC Studio przez Marka Dulewicza, a miksem/masteringiem zajął się Mateusz „Tele” Telega z 16 Wersów Label. Dodatkowo na płycie znajduje się numer „Tuzon” z gitarami Marka Dulewicza oraz saksofonem Wojtka Kosielskiego.
Płytę z kolekcjonerskiej edycji, w digipacku można kupić na: www.serpent.pl Za darmo, legalnie do pobrania na stronie projektu: www.w2b.16wersow.pl
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 113 - 126 z 987 |
|
|
Patronujemy
| | Małpa & 2sty - Kilka Blendów O Hajsie, Jointach I Dupach!
Składanka: Hip To The Hop. 30th Anniversary of Hip-Hop
Weno - All in All
Aruzo - Remixed It!
Quiz- Material Producencki
kIRk - About Simple Things
Tom Encore - Lockdown
W2B - Scyzorak Turistyczny
Teoem - Fabryka bitów 2
Małpa - Kilka numerów o czymś
Dj Tuniziano - Polski Blender Mixtape Łozo aka Pitahaya - Z Lotu ptaka
|
Reklama
Tu może znaleźć się Twoja reklama
|