|
Photo: Adam 'Fubu' Mizera
Podczas sobotniego koncertu w Radiu Luxembourg mieliśmy okazję porozmawiać z Małpą - raperem z Torunia, który swoim występem zamknął hucznie obchodzone, 2gie urodziny Najebany Crew. Zachęcamy do przeczytania krótkiego wywiadu, z którego dowiecie się czy warszawska publiczność dopisała, jak wyglądają muzyczne plany Małpy oraz jak komentuje swoją obecność na liście artystów typowanych do wyjazdu na Hip Hop kemp 2010. 1. Jesteś aktualnie po drugim koncercie w Warszawie – pierwszy miał miejsce już parę miesięcy temu - jak wiadomo ludzie na poprzedniej imprezie średnio się spisali. Jak tym razem oceniasz koncert? Warszawiacy zrehabilitowali się? Małpa: Bardzo fajna impreza mimo tego, że takiego rodzaju eventy, tzn. urodziny jakiś ekip, bitwy fristajlowe, wszystkie na których nie mam pewności kto spośród publiki przyszedł na mnie nie należą do moich ulubionych.
2. Co Cię najbardziej urzekło w publice, która dzisiaj zebrała się w Radiu Luxembourg? Zauważyłeś coś, czym wyróżniali się dzisiejsi słuchacze? Małpa: Nie różnili się szczególnie od publiki poznańskiej czy krakowskiej. Wszędzie gdzie jadę zaskakuje mnie natomiast doskonała znajomość moich tekstów, to jest wciąż dla mnie nowe doświadczenie, że tyle gardeł rapuje razem ze mną. Zawsze daję z siebie dużo energii na koncertach, wysyłam ją w tłum z nadzieją, że udzieli się ona publice. W stolicy tak właśnie się zdarzyło, ja dałem ją im, oni oddali mi z nawiązką.
3. Na koncercie masz bardzo dobry kontakt z publiką, jest żywiołowo, spontanicznie, powiedz nam, czy z takim samym luzem nagrałeś 3 część swojego promovideo, na którym stoisz na skrzynce na rynku w Toruniu i ‘przemawiasz’ do ogółu. Małpa: Byłem lekko stremowany ale nie bardziej niż przed zwykłym koncertem, mieliśmy mało czasu przez problemy ze stróżami prawa więc nikt z ekipy nie mógł sobie pozwolić na kręcenie nosem czy wstydzenie się.
4. Jeżeli jesteśmy już przy temacie albumu ‘Kilka numerów o czymś” to wielokrotnie w wywiadach podkreślałeś, że bardzo pozytywnie zaskoczył Cię odbiór płyty wśród słuchaczy. Słuchacze ciekawi są czy zmotywowało Cię to do dalszej pracy i czy w najbliższym czasie (pół roku, może rok) pojawi się nowy materiał. Małpa:Chciałbym aby się pojawił ale produkcja płyty to wbrew pozorom żmudny i skomplikowany proces, zależny nie tylko ode mnie ale też od innych osób i miliona czynników pozaludzkich więc nie mogę nic powiedzieć na pewno. Mówię tylko, że chciałbym.
5. Twoja współpraca z Asfaltem, dla wielu osób była znakiem, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Czy wydanie winyla oraz dodruk cedeka pod szyldem tej wytworni to tylko początek dłuższej współpracy? Wiążesz dalsze plany z nimi? Małpa: Ja jestem pionkiem na tej scenie i jeżeli już to jakaś wytwórnia może wiązać swoje plany ze mną, nie ja z nią. Nie wiem czy to początek większej współpracy, nie rozmawialiśmy o tym, ale jeśli okaże się, że nie to nie będę płakał. Radziłem sobie do tych czas bez Asfaltu więc to nie będzie dla mnie problemem. Aczkolwiek byłoby miło bo to fajna wytwórnia.
6. Słuchacze, którzy znają Cię ze składu Proximite po cichu liczą na to, że nagrasz coś z Jinxem. Jest na to jakaś realna szansa? Małpa: Jest
7. Na dzisiejszej imprezie zagrali z Tobą Returnersi – powiedz dlaczego ostatnia współpraca zakończyła się nagraniem tylko kilku utworów (zresztą bardzo dobrze przyjętych przez podziemie), mimo iż pogłoski mówią, że pracowaliście nad całym, wspólnym albumem/epką? Małpa: Dlatego, że dałem dupy i odwidziało mi się. Zdarzyła się w moim życiu bardzo zła rzecz przez co kompletnie nie miałem głowy do rymów w tamtym okresie. Chciałbym korzystając z okazji jeszcze raz przeprosić chłopaków.
8. Pojawiłeś się ostatnio jako jeden z proponowanych artystów w ankiecie stworzonej dla uczestników festiwalu Hip Hop Kempu- jak widzisz szanse na swój wyjazd? Czy w Twoim przypadku jest tak jak u Tetrisa- jedno z większych Marzen, by zagrać na głównej scenie w Hradec Kralove? Małpa: Nie oceniam szans, czekam na werdykt. Zdecydowanie mam tak jak Tetris. Byłem na kempie kilkukrotnie, miałem okazję być na tych najlepszych, według mnie, edycjach czyli 2004 i 2005 kiedy zjeżdżali się tylko mega zajawkowicze. Nie było przypadkowych osób, nastolatków, którzy wybrali kemp zamiast wczasów w Jastarni bo kolega z liceum ich namówił. Bardzo chciałbym tam zagrać. To zdecydowanie moje największe marzenie związane z moją twórczością. Rozmawiała: Małgorzata Margolcia Dumin, Podziękowania dla Lipy za pomoc w przygotwaniu pytań.
|